IPredator ochrania Szwedów i nie tylko

Ipredator
Nieugięci Szwedzi z ThePirateBay (TPB) nie próżnują. Choć formalnie wciąż jeszcze trwa proces przeciwko nim, już pracują nad nową usługą. IPREDATOR to nowy system anonimizujący, który ma zapewnić użytkownikom BitTorrenta totalną bezkarność.
Nazwa usługi nie jest przypadkowa – panowie z TPB nawiązują w niej do głośnej ustawy antypirackiej Intellectual Property Rights Enforcement Directive (IPRED), nad którą debatuje właśnie szwedzki parlament. Jeśli przepisy te wejdą w życie, właściciele praw autorskich będą mogli dużo łatwiej niż do tej pory zdobywać dane internautów nielegalnie udostępniających w Internecie pliki multimedialne.
Największe problemy będą mieli użytkownicy BiTorrenta – specyfika tego protokołu sprawia, że każda osoba pobierająca piracką kopię filmu czy piosenki jednocześnie udostępnia ów plik innym użytkownikom. Czyli teoretycznie każdy internauta kopiujący z sieci BT jakiś chroniony prawem autorskim plik jest piratem (bo o ile pobieranie plików chronionych prawem autorskim jest w większości krajów legalne, to ich udostępnianie już nie). Nie dotyczy to tylko osób, które odpowiednio modyfikując ustawienia klienta BT blokują wysyłanie danych (aczkolwiek takie zachowanie jest krytykowane i tępione – jako sprzeczne z ideą P2P).
Popularną metodą zabezpieczenia się przed roszczeniami właścicieli praw autorskich jest korzystanie z usług VPN (virtual private network) – dzięki temu ruch pomiędzy udostępniającym a pobierającym przekierowywany jest przez dodatkowy serwer, co znacznie utrudnia namierzenie internauty udostępniającego dany plik. Przedstawiciele TPB zwracają jednak uwagę, że operator takiego serwera VPN zawsze może zostać zmuszony do przekazania „antypiratom” danych swoich klientów…
Dlatego też administratorzy „Pirackej Zatoki” postanowili uruchomić własną usługę „anonimizującą” – o nazwie IPREDATOR. Na razie nie zdradzono zbyt wielu szczegółów. Wiadomo, że usługa będzie wykorzystywała VPN i że będzie – uwaga, uwaga – płatna (ok. 5 euro miesięcznie). Na razie trwają prace nad uruchomieniem wersji beta – powinna ruszyć do kwietnia (na stronie ipredator.se można zgłosić się do testów).
Co jeszcze? Cóż, piraci zarzekają się, że żaden „antypirat” czy przedstawiciel organów ścigania nie ma szans na zdobycie jakichkolwiek informacji o użytkownikach IPREDATORa. Takie dane nie będą w ogóle zapisywane – administratorzy TPB najwyraźniej wciąż mają w pamięci rewizje przeprowadzoną w siedzibie serwisu przez szwedzką policję…


